Tagi
zBLOGowani.pl
RSS
piątek, 10 lipca 2015

Wracam do wpisów z zestawami ciuszków.

Tym razem wskoczyłam w jedną z moich ulubionych sukienek z nadrukiem. Bardzo lubię jej zestawienie kolorów. Nie wiem czy zwracacie na to uwagę ale zawsze patrzę ile bawełny jest w ciuszku - zwłaszcza w tych letnich. Poliestrowe ubrania nie przepuszczają powietrza i się pocimy. Dlatego stawiam na cotton! Wakacje, gorące lato... to i czas na kapelusz! :) W kapeluszu każda z nas będzie wyglądać latem wyjątkowo :)

 

 

 

Delikatne sandałki w kolorze ecru z cyrkoniami.

Pozdrawiam :)

piątek, 03 lipca 2015

Jeśli marzą Wam się atrakcje takie jak konfetti pod kościołem czy gołąbki musicie się o to zatroszczyć samodzielnie. Ceny gołąbków są bardzo zróżnicowane warto dobrze poszukać bo różnice są oszałmiające... polecam:

http://www.zbaszynwindsurfingteam.pl/strony/golebie/kontakt.html

e-mail: golebie.na.slub@gmail.com

 

 

Właściciel gołąbków powie Wam jak trzymać je w dłoniach by w razie co Was nie pobrudziły ;)

Bardzo się cieszę że pogoda sprzyjała i gołąbki dojechały pod kościół.

Gołąbki były śliczne i czyściutkie, szkoda że nie mam takich swoich :)

Troszkę się martwiłam ile czasu zajmie im powrót do domu (do Lubonia) ale otrzymałam informację od właścicieli gołąbków że doleciały zanim oni wrócili autem do domu :)

 

Wybraliśmy wariant 12 gołąbków:

2- wypuszczane z dłoni

10 – wypuszczanych z koszyczka

 Polecamy! :)

 

ps. nadal czekamy na fotki od fotografa więc później je uzupełnię a tymczasem zapraszam do obejrzenia gołąbków na filmiku:

https://www.youtube.com/watch?v=O8isUobIG10



Jeśli już podjęliście decyzję, że nie robicie wesela, a zależy Wam by Wasza uroczystość nie była typową nasiadówą przy stole podsuwam swój przepis ;)

 

fot. wjazd do Pałacu w Biedrusku

 

Przygotowania do ślubu + obiadu weselnego są takie same jak do ślubu + wesela. Też będzie trzeba zamówić fotografa/kamerzystę. Zamówić kwiatki, wykonać makijaż próbny i fryzurę, pamiętać o ubraniu auta... itd. itp... też będziecie mieć duuuużo na głowie na szczęście na mniejszą skalę.

 

 

Uroczysty "Obiad weselny" pod wieloma względami niczym się nie różni od wesela. Jedyna różnica to cena od osoby ( w Zamku w Biedrusku ok 145zł/os podczas gdy wesele tutaj to ok 220zł/os) oraz długość uroczystości ( obiad trwa od 17-24 a wesele wiadomo, trwa do rana). Cała reszta wygląda tak samo.

 

  • koniecznie poszukajcie obiektu z dużym ogrodem, – jest to bardzo dobry pomysł – po obiedzie goście mogą przejść się na spacer/ podczas Waszej sesji fotograficznej jeśli zaplanowlaiście ją w dniu ślubu goście także mają do dyspozycji ogród (nie muszą siedzieć przy stole) – sesje fotograficzną możecie mieć właśnie w tym ogrodzie! :)

  • poziom przyjęcia podnosi obsługa kelnerska (w tym przywitanie młodej pary)

  • należy zadbać by podczas obiadu leciała muzyka z odtwarzacza którego sami będziecie obsługiwać albo zatrudnić dj'a

  • zaplanujcie uroczysty wjazd torta z zimnymi ogniami – zawsze jest to wyczekiwana atrakcja podczas wesela/obiadu weselnego. Polecamy zamówić tort w Elite (ul. Półwiekska – bezproblemowy transport do obiektu i nie trzeba wpłacać kaucji za patere/ nasz tort był na 36 porcji (6 +12+18) najmniejsza to był Royal + druga warstwa śmietankowo malinowy + największa dolna znów Royal - kosztował nas w sumie 210zł)

 

 

 

 

Ważna rada! Sesję fotograficzną dobrze jest zaplanować między obiadem a tortem weselnym. Zanim jednak umkniecie gościom na sesje ( która potrwa ok 1,5h) wyjdzcie na parkiet i roztańczcie gości. Goście nie zaczną sami tańczyć dopóki para młoda nie zatańczy pierwsza. Takie rozwiązanie pozwoli Wam zostawić gości na czas sesji samych (goście mają wtedy do dyspozycji stół z zakąskami, alkohol i parkiet do tańczenia) a Wy spokojnie możecie oddać się sesji.

fot. stare, opuszczone kasyno


Całość można zobaczyć na krótkim amatorskim filmiku - zapraszamy do linka poniżej :)

https://www.youtube.com/watch?v=O8isUobIG10



Jeśli marzy Wam się ślub w małym, starym kościółku z klimatem warto zajrzeć na Morasko k. Poznania. http://parafiamorasko.pl/ Kościołem opiekują się siostry zakonne których zakon znajduje się tuż przy kościele.

 

 Wiecie jak w skrócie opisać to miejsce?

Tak: "U Pana Boga za piecem" :)

 

Ksiądź proboszcz – Tomasz Kulka jest bardzo sympatyczny. Jest młody, ma fajne podejście do ludzi dlatego przyciąga do siebie i młodych, dzieci i starszych. Po Wielkim tygodniu widzieliśmy jak wszystkich parafian częstował pod kościołem cukierkami z wiklinowego koszyczka :) Obiło mi się też o uszy że nie jest mu obca organizacja spływów kajakowych – ale szczegółów nie znam. W każdym razie nie ma tu cennika że tyle i tyle należy dać za mszę ślubną. Przyjęte jest że każdy daje ile może, są to kwoty od 100-500zł.

 

 

Ubranie kościoła – po wieczornej mszy w tygodniu można porozmawiać z siostrą która opiekuje się kwiatkami/ świecami... pilnuje by w kościele wszystko było na swoim miejscu. Można z nia porozmawiać o ubraniu kościoła, ustalić ile pieniążków potrzeba na kwiatki oraz pamiętać należy o ofierze za ubranie kościoła przez siostrę. Fajne jest to że kościół na dzień ślubu dysponuje czerwonym dywanem :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oprawa muzyczna – jeśli nie planujemy wynajmować zespołu do kościoła, również po mszy wieczornej w tygodniu można porozmawiać o tym z siostra organistką. Także pamiętajmy o ofierze za muzykę na naszym ślubie.

Obydwie siostry są bardzo pozytywnie nastawione do ludzi :)

Na mszy nie mieliśmy ministrantów – przy mszy pomagała siostra „od kwiatków”

 

 

Poniżej filmik – zapraszam :)

https://www.youtube.com/watch?v=O8isUobIG10

 

wtorek, 30 czerwca 2015

Bukiecik ślubny powinien nawiązywać do dodatków panny młodej ( biżuterii, koloru ust). Warto popytać w kilku kwiaciarniach – pokazać co by się chciało na wydrukowanym zdjęciu i poprosić o wycenę. Różnice mogą być znaczne. W jednych kwiaciarniach samo słowo „ślub” podnosi cenę o znaczną kwotę.

Moja decyzja dotycząca kwiatków zapadła bardzo dawno: podstawowym kwiatem miała być gipsówka a dodatkiem delikatne różowe goździki :)

 

 

 

Pan Młody jeśli decyduje się na butonierkę przy marynarce powinien zrezygnować z poszetki w kieszonce. My zdecydowaliśmy się na poszetkę w kolorze mojej sukni ślubnej (krawcowa która szyła suknię przygotowała nam ją gratis :) dlatego butonierki dla pana młodego i jego świadka zostały odmówione.

(fot. do uzupełnienia ;)

 

Dla świadkowej zamówiłam delikatny kotylion na rękę – nie podobają mi się ordynarne ozdoby dlatego poprosiłam o subtelny zestaw kwiatków i wykonanie. Suknia świadkowej była jaskrawołososiowa dlatego nie mogły być to różowe kwiatki jak w bukieciku panny młodej. Dla świadkowej zamówiliśmy te same kwiatki w odcieniu pasującym do jej sukienki. Jest to pierwszy kotylion jaki widziałam który mi się podobał :)

 

 

Bukiecik mamy również był bardzo ładny... w sumie to jak go zobaczyłam pomyślałam że to mój ślubny tylko kwiaciarnia pomyliła kolory! :) Ale okazało się że żadnej pomyłki nie było... bukiecik ten zanim wyszliśmy z domu zdobił stół w pokoju gdzie odbyło się błogosławieństwo rodziców.

 

Kwiatki we włosach i na auto polecam sztuczne... nie wiadomo jaka będzie pogoda – jeśli upał to żywe kwiatki bardzo szybko przestaną być ozdobą i zaczną wyglądać bidnie ( takie opinie usłyszałam od osób które postawiły na żywe kwiatki i się rozczarowały)